Przejdź do treści
Opublikowane 30. Październik 2018 | Uaktualniono 30. Październik 2018

Obraz

Wiele osób, w tym również katolików, uważa, że zdania o niebezpieczeństwach związanych z Halloween są mocno przesadzone. Czy naprawdę tak jest? Czy zdajemy sobie sprawę z potencjalnych zagrożeń, jakie mogą spotkać jego dzieci? Zdjęcie: REUTERS/Clodagh Kilcoyne

 

Zaadoptowane z kultury amerykańskiej, choć mające inne korzenie, Halloween trafiło do większości krajów europejskich w latach 90. XX wieku.  W Norwegii jest bardziej popularne niż w Polsce, bo jak podają statystyki świętuje je ponad 18 procent Norwegów.  Halloween zyskało popularność głównie wśród dzieci i nastolatków, dla których 31 października jest okazją do zabawy, żartów i przebieranek. Ale czy jest to całkiem niewinna zabawa? I czy jako katolicy powinniśmy bez zastanowienia pozwalać naszym pociechom na udział w balach Halloween?

 

Tekst: Marta Tomczyk-Maryon

 

Pogańskie święto

Halloween to święto pogańskie, które zapoczątkowali Celtowie, a więc mieszkańcy dzisiejszej Anglii, Irlandii, Szkocji, Walii i płn. Francji.  Samhain, bo tak nazywało się to święto, było poświęcone bogowi śmierci. Obchodzono je od wieczora 31 października do wieczora 1 listopada i zapowiadało ono początek zimy oraz początek roku celtyckiego.  Celtowie wierzyli, że w noc wigilii Samhain duchy osób, które zmarły w trakcie minionego roku, oraz tych, które się jeszcze nie narodziły, zstępują na ziemię w poszukiwaniu żywych, by w nich zamieszkać przez okres następnego roku. Aby odstraszyć duchy, ubierali się w stare, podarte ubrania lub skóry zabitych wcześniej zwierząt i chodzili po wsiach, udając brudnych włóczęgów lub zwierzęta. Palili również w nocy ogniska, a następnego dnia rano (1 listopada) składali krwawe ofiary - najczęściej z koni, choć zdarzały się także ofiary z ludzi. Rzymianie zakazali tych praktyk. Pod wpływem chrześcijaństwa tradycja ta zaczęła zanikać, zwłaszcza po 835 roku, gdy uroczystość Wszystkich Świętych została przeniesiona z okresu wielkanocnego na 1 listopada.

Jednak w XIX wieku Halloween dotarło wraz z emigrantami z Wysp Brytyjskich do Ameryki. Tam zyskało specyficzny i mocno komercyjny koloryt.

Nazwa Halloween to skrót All Hallows' E’en (wcześniejsze All Hallows' Eve), która oznacza wigilię Wszystkich Świętych. Nazwa ta była używana od okresu średniowiecza.

 

Czym przyciąga Halloween?

Powiedzmy szczerze, Halloween jest dla wielu dzieci i młodzieży atrakcyjne.  Przyciąga zabawą, kolorową i niecodzienną oprawą. To okazja do ubrania niezwykłych strojów; tego dnia można udawać czarownicę, kościotrupa lub potwora. Wolno umalować twarz i głośno krzyczeć: „żart lub psikus!”. Można objadać się słodyczami i być niegrzecznym. Dla nastolatków to okazja do balów i imprez, gdzie można dobrze się bawić i przekraczać różne granice.

Nie sposób pominąć tutaj również handlowo-marketingowej machiny, która napędza Halloween. Sklepy prześcigają się w sprzedaży strojów i wszelakich gadżetów. Obwieszone sztucznymi pajęczynami i ozdobione dyniami lokale handlowe zachęcają klientów do zabawy, konsumowania, a w konsekwencji do otwierania portfeli i wydawania jak największych kwot.

Trzeba przyznać, że wobec tej mody i siły propagandowej handlowców rodzice-katolicy są w naprawdę trudnej sytuacji. Ci, którzy mieszkają w Norwegii mają jeszcze gorzej. O ile bowiem w Polsce Halloween napotyka na opór związany z silną tradycją obchodzenia przez większość Polaków uroczystości Wszystkich Świętych i Dnia Zadusznego, to w Norwegii… nie spotyka się właściwie z niczym. Oczywiście norweski Kościół katolicki obchodzi uroczystość Wszystkich Świętych i Dzień Zaduszny, jednak nie ma wśród Norwegów tradycji chodzenia na groby czy traktowania tego święta w kategoriach rodzinnych, jak ma to miejsce w Polsce.

W kościele protestanckim podobne święto (Allehelgensdag) obchodzone jest w pierwszą niedzielę listopada, a więc w tym roku będzie to 4 listopada. Jednak obchody tego święta celebrowane są głównie w kościołach, gdzie podczas nabożeństwa zapala się świece podczas modlitwy za zmarłych.

Polscy rodzice mieszkający w Norwegii mają więc niełatwe zadanie, jeśli chcą świętować Wszystkich Świętych oraz Dzień Zaduszny i nie akceptują Halloween.  Czy jednak są realne powody, aby nie akceptować Halloween? I czy katolicy nie przesadzają w negatywnych opiniach na temat tego święta? A może katolikom brakuje poczucia humoru i nie potrafią dobrze się bawić?

 

 

Obraz

Halloween może stanowić pierwszy krok inicjacji okultystycznej i demonicznej. Noc Halloween jest zawłaszczona również przez satanistów, którzy w tym czasie urządzają czarne msze, orgie i demoniczne kulty. Zdjęcie: REUTERS/Clodagh Kilcoyne TPX IMAGES OF THE DAY / Scanpix

 

Argumenty przeciw Halloween

Wiele osób, również tych, które uważają się za katolików, słysząc o tym, że chrześcijanie nie powinni brać udziału w Halloween wzrusza ramionami lub… puka się w czoło. Wielu uważa, że zdania o niebezpieczeństwach związanych z Halloween są mocno przesadzone i świadczą o zacofaniu lub ograniczeniu horyzontów tak twierdzących osób. „Nowoczesny” człowiek wysyła przecież dzieci na bal Halloween, a sam popijając krwawą Mery spędza „miło” czas, wywołując duchy.

Mam jednak wątpliwość, czy „nowoczesny” człowiek ma dostateczną wiedzę na temat Halloween? Czy wie, co tak naprawdę świętuje? I czy zdaje sobie sprawę z potencjalnych zagrożeń, jakie mogą spotkać jego dzieci?

Postanowiłam spisać w tej części tekstu same argumenty, zaczynając od najważniejszych, a kończąc na tych trochę mniejszego kalibru. Ograniczyłam własne komentarze, ponieważ uważam, że każdy powinien wyciągnąć wnioski samodzielnie.

Halloween obchodzi się prawie w tym samym czasie, co Uroczystość Wszystkich Świętych i dlatego wypiera ono święto katolickie i naszą tradycję. Święto katolickie jest w tej sytuacji pomijane i traktowane jako mało znaczące lub gorsze. W wyniku tego odsunięcia nie ma przypomnienia teologii czyśćca i konieczności modlitwy za zmarłych. 

Halloween jest sprzeczny z naukami Kościoła - Kościół ostrzega przed angażowaniem się w jakiekolwiek formy okultyzmu i magii. Nauczanie to znajdujemy w Katechizmie Kościoła Katolickiego (p. 2116 i 2117), w dokumencie Stolicy Apostolskiej Jezus Chrystus dawcą wody żywej (Watykan, 3 lutego 2003 r.), w Nocie Duszpasterskiej Konferencji Episkopatu Toskanii (Florencja, 1 czerwca 1994 r.) oraz w powszechnym nauczaniu biskupów.

Halloween może stanowić pierwszy krok inicjacji okultystycznej i demonicznej - w tym kontekście warto zwrócić uwagę na dwie rzeczy: noc Halloween jest zawłaszczona również przez satanistów, którzy w tym czasie urządzają czarne msze, orgie i demoniczne kulty. Autor Biblii Szatana i twórca współczesnego satanizmu Anton Lavey stwierdził, iż noc z 31 października na 1 listopada jest największym świętem lucyferycznym. Kroniki policyjne potwierdzają wzmożoną liczbę aktów przemocy o charakterze okultystycznym, nasilających się w tym właśnie czasie.

Kapłani - egzorcyści zwracają również uwagę na fakt, że pozornie niewinne zabawy o charakterze magicznym niosą możliwe zagrożenia dla młodych ludzi.  Szczególnie wywoływanie duchów, może okazać się niebezpieczne. Notują oni co roku zwiększoną ilość osób proszących o modlitwę uwolnienia.

Halloween to doskonała okazja do działania wszelkich dewiantów i morderców. Pozostawione bez opieki dzieci, trafiające do obcych domów, chodzące wieczorem i nocą po ulicach to łatwy łup. Potwierdzają to dane policyjne, które każdego roku notują zwiększona ilość zaginięć w tym czasie. Niestety część dzieci nigdy się nie odnajduje.

Halloween jest okazją do wielu negatywnych zachowań, np. zabawy młodzieżowe (i dorosłych) mogą prowadzić do chuligańskich ekscesów w myśl „zasady” przekraczania granic. Policja każdego roku notuje w tym czasie przypadki niszczenia mienia, rabunków, pobić i zabójstw.

Na niektóre wrażliwsze dzieci zabawy w duchy i potwory mogą wywrzeć negatywne skutki w postaci  mniej lub trwałych lęków czy zaburzeń snu.

Halloween to promowanie kiczu i złego gustu. Prowadzi do zaburzenia estetyki i oswajania z brzydotą, które może mieć negatywny wpływ na dzieci.

Halloween to okazja do bezsensownego wydawania pieniędzy na rzeczy, których nie potrzebujemy.

 

 

Obraz

Tysiące, miliony niepotrzebnych gadżetów, na które wydajemy pieniądze, i które dzień po Halloween trafiają na śmietnik.  Zdjęcie: Aleksander Andersen / Scanpix

 

Kilka wypowiedzi o Halloween

Kościół i papieże mówią jednym głosem w sprawie Halloween. Benedykt XVI w 2009 roku stwierdził, że jest to: „święto antychrześcijańskie i niebezpieczne”, które „promuje kulturę śmierci” i „popycha nowe pokolenia w kierunku mentalności ezoterycznej magii, atakuje święte i duchowe wartości przez diabelskie inicjacje za pośrednictwem obrazów okultystycznych”.



Papież Franciszek uważa, że należy zakazać „zła”, jakim jest Halloween. Ojciec święty jest przerażony rosnącą liczbą opętań wśród dzieci, które wcześniej bawiły się w Halloween.

 

Podczas spotkania egzorcystów w Rzymie w roku 2014 ks. Aldo Buonaiuto zwrócił uwagę na fakt, że w okolicach 31 października co roku setki niewinnych dzieci zostaje opętanych przez demony. Na całym świecie do egzorcystów zgłaszają się rodzice z prośbą o interwencję.

 Ks. Buonaiuto, który ma poparcie papieża Franciszka, zauważył, że wbrew temu, co sądzi wielu „Halloween nie jest niewinną zabawą, lecz stanowi przedsionek do czegoś znacznie bardziej niebezpiecznego”. Wyjaśnił, że osoby biorące udział w Halloween nie muszą uczestniczyć w złych rytuałach, składać ofiar ze zwierząt, profanować cmentarze i kraść Hostie. Halloween to najlepsza pora do rekrutacji nowych członków przez różne sekty. To jest po prostu otwarcie się na działanie diabła.

 

Abp Sławoj Leszek Głódź w roku 2011 zwrócił uwagę, że: „Wdrażanie dzieci, młodzieży i części dorosłych w przyzwolenie na praktyki okultystyczne, choćby pod pozorem zabawy („przekupywanie duchów”) należy (…) uznać za niezgodne z nauką Kościoła. Pogańskie w swojej istocie obchody wigilii uroczystości Wszystkich Świętych praktykowane przez ludzi uznających się za chrześcijan zubażają ich duchowo. Odwraca się uwagę od naśladowania świętych i błogosławionych, a skłania się do przyjęcia zbanalizowanej wizji świata nadprzyrodzonego”.

 

Co robić 31 października?

W zasadzie na tak postawione pytanie należałoby odpowiedzieć, że należy nic nie robić. Najlepszym działaniem jest w tym przypadku brak działania, a więc zignorowanie Halloween. Jednak, o ile jest to łatwe w przypadku osób dorosłych, o tyle w przypadku dzieci jest to o wiele trudniejsze. W wielu norweskich szkołach i przedszkolach urządza się bale Halloween. Na zajęciach plastycznych uczniowie wycinają twarze w dyniach lub robią sztuczne pająki. Uniknięcie kontaktu z Halloween jest niemożliwe. 

Jednak to, co rodzice mogą i powinni zrobić, to rozmowa z dziećmi i promowanie własnej tradycji. Wiele parafii w Polsce, a także niektóre w Norwegii przygotowują w tym czasie imprezy, zwane Balami Wszystkich Świętych. Jest to znakomita propozycja dla katolickich rodzin. Trzeba mieć bowiem świadomość, że samo zakazanie dzieciom udziału w imprezach Halloween, na które wybiera się większość ich kolegów, może wywołać u dziecka poczucie krzywdy. Rodzicie powinni wytłumaczyć, w sposób dostosowany do wieku dziecka, dlaczego nie należy brać udziału w tego typu zabawach, a także dlaczego jako katolicy świętujemy coś innego i w inny sposób. Zaproponujcie waszym dzieciom atrakcyjne, mądre i katolickie spędzenie tego czasu. Dostaną wtedy alternatywę, która pozwoli im łatwiej zaakceptować własną odrębność, przyczyniając się do pogłębiania przywiązania do określonych wartości.

 

Obraz

Bal Wszystkich Świętych zamiast Halloween to dobra propozycja. Zdjęcie: Parafia Matki Bożej Miłosierdzia Cieplice

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

More about: